|
pakistańska kuchnia - polecam |
|
|
Kabab pakistański
1/2 kilo wołowiny bez kości podziel na male kawalki sól do smaku 1 szklanka soczewicy channa (dal channa) 8-10 całe suszone czerwone chilli papryczki 10 całych ziaren czarnego pieprzu 6 goździków 1 ciemny kardamon ˝ łyżeczki kminku 1 pałeczka cynamonu 2-3 zielone chilli 1/2 pęczku świeżej kolendry 1 jajko 1 średnia cebula drobno posiekana 1 łyżeczki startego świeżego imbiru
|
|
Dziś kabab po pakistansku. To jeden z przepisów, nietrudny, jednak jeden z tych których nie nauczyłam się na pamięć. A wiec uwaga, wyciągam moje notatki. I przepisuje dla ciebie słowo w słowo. Mam nadzieję, że ci będzie smakowało to danie. Jest jednym z ulubionych wśród karachijczykow. Włóż do garnka mięso, sól, czerwone chili, posiekaną cebulę, czarny pieprz, goździki, ciemny kardamon, kminek, cynamon, imbir, i cztery szklanki wody i zostaw tak aby mięso zmiękło, na średnim ogniu. W międzyczasie ugotuj na miękko soczewicę, w oddzielnym garnku. Gdy mięso zmięknie, i woda zupełnie wyparuje, dodaj ugotowaną soczewicę i dobrze wymieszaj. Zdejmij z ognia i zostaw aby ostygło. Następnie zmiel to wszystko wraz z zielonymi chilli, jajkiem i świeżą kolendrą. Formuj małe kotleciki i smaż. Jeśli chcesz je zachować na później, uformuj kebaby – kotleciki na talerzu czy odpowiednim naczyniu i tak, jedną tylko warstwę wstaw do zamrażalnika na godzinę. Potem wyjmij i włóż zamrożone do torebki albo pudelka i możesz je dłużej przechowywać. Na czarna godzinę i epokę absolutnego braku czasu. Jeśli masz ochotę zrobić sikh kabab – zmieloną masę mięsną musisz w sprytny sposób umocować, niejako oblepić na metalowym pręcie do szaszłyków i owinąć nitką.
cytat z powieści "Przepis na życie"